Śmierć prawdy?

Ekspres Homiletyczny, X 2010

 

Temat nie jest nowy, ale że w tym tygodniu zabolał bardziej, więc piszę.

 

Wtorek rano. Rozmowa z jednym z kandydatów na radnego powiatowego. „Proszę księdza, smutne jest to, że tylko może jakieś 20% ludzi w polityce jest uczciwych. Reszcie chodzi tylko o władzę. Potrafią wmówić, że czarne jest białe i nawet się przy tym nie zajękną. I ma nie tu żadnej różnicy, czy chodzi o lewą czy prawą stronę polityki.”

Wtorek przed południem. Jeden głos na antenie radiowej. Profesor. Nie pamiętam dokładniej: „Dziś ludziom nie chodzi o prawdę, ale o sukces. Prawda stała się pojęciem względnym. Jeśli komuś pomaga w osiągnięciu celu, to jest prawdą. I nie ma mowy o tak zwanej prawdzie obiektywnej.”

Piątek grudniowy. Rok 2009. Jeden z radnych miasta Krakowa: „Wiem, że powinienem zagłosować za projektem budżetu. Wszyscy wiedzą, że tak byłoby lepiej dla miasta. Ale zagłosowaliśmy na nie. Bo to nie nasz projekt. A poza tym była dyrektywa odgórna.”

Piątek rano. Rok może 30. Piłat do Jezusa: „Cóż to jest prawda?”  (J 18,38).

 

Dzieje się coś dziwnego.

Z jednej strony nikt nie chce być oszukiwany. Tankując ropę, nie chcesz by to była woda. Idąc do dentysty, nie życzysz sobie wiercenia w brzuchu. Pisząc kolokwium, oburzasz się, gdy wykładowca nie policzy wszystkich punktów. Dostając wypłatę, sprawdzasz skrzętnie, czy jest „tak, jak powinno być”

A z drugiej strony jesteśmy robieni tak często w bambuko, że niektórym ludziom, instytucjom, mediom nie wierzymy po prostu z zasady. Co więcej, może i sami jesteśmy mistrzami uników, półprawdy, zaciemniania światła i udawania niewinnych.

I takim sposobem prawda zyskuje nową definicję – to co ja myślę, ja czuję, ja chcę i ja potrzebuję.

 

Nie wiem, czy tęsknota za obiektywną prawdą i zwykłą ludzką uczciwością nie balansuje na granicy naiwności. I nie chcę wierzyć infantylnie, że lokalna i międzynarodowa społeczność rozpocznie walkę z kombinatorstwem. Wiem tylko – tak myślę - że jeśli tęskniący za prawdą nie nauczą się krytycznego myślenia, to ich życie wykończy zanim się zorientują, że prawda to nie zawsze jest prawda.