Po godzinachKwiatkiLudzkie i Boże drogi

Ludzkie i Boże drogi

Rozmawiałem z księdzem. W jednej diecezji nie przyjęli go do seminarium, bo był chory. Rektor powiedział, że diecezji nie stać na zajmowanie się chorym klerykiem i księdzem. Przyjęli go w innym seminarium. Rektor powiedział, że nie ma żadnej pewności, że zdrowy nie zachoruje zaraz po święceniach. Dziś ma parę lat kapłaństwa i jest w Rzymie. Na studiach. Drugi rektor nie jest już rektorem. Pierwszy został biskupem.
Ludzkie drogi i Boże. Przedziwne.