Inna kultura?

3.5.2018

Mówi się, że to były inne czasy, że inny kulturowy kontekst.
 
Kiedy Jan Kazimierz składał śluby jasnogórskie, mówił: "Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram".
Konstytucja Trzeciego Maja zaczynała się od słów: "W imię Boga w Świętej Trójcy Jedynego".
Początek Konstytucji marcowej z 1921 r. brzmiał: "W imię Boga Wszechmogącego! My, Naród Polski, dziękując Opatrzności za wyzwolenie..."
 
To były nie tylko inne czasy, nie tylko inna kultura, to było coś więcej. To była wiara w Boga tak realna jak realną jest dziś wiara w wartości demokracji, godności i praw ludzkich. To była wiara w konieczność postawienia Boga na pierwszym miejscu, tak jak dla wielu państw i obywateli koniecznością od wielu lat jest postawienie na pierwszym miejscu człowieka.
 
Ta sama wiara kazała rozpocząć epopeję Mickiewicza słowami:
"Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy. I w Ostrej świecisz bramie!"
Ta sama pisała wiersze Słowackiemu:
"Nigdy z królami nie będziem w aliansach,
Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi,
Bo u Chrystusa my na ordynansach – Słudzy Maryi."
Ta sama dyktowała Konopnickiej: 
"Nigdym ja ciebie, Ludu, nie rzuciła,
Nigdym ci mego nie odjęła lica.
Jam po dawnemu moc Twoja i siła.
Bogarodzica!"
 
To nie jest tylko kwestia kultury, to nie jest tylko kwestia poprawności wobec niewierzących czy wierzących inaczej. To jest kwestia przekonania, że kiedy Bóg jest na pierwszym w miejscu w państwie, to nawet ateiści mają się dobrze. Można nie wierzyć w demokrację, a jednak cieszyć się z jej przywilejów. Można nie wierzyć w Boga a jednak korzystać z miłości tych, którzy nie wstydzą się publicznie mówić, że system społeczny oparty tylko na wartościach ludzkich prędzej czy później obróci się przeciw człowiekowi. Nie człowiek stworzył świat. Nie człowiek zatem winien światem rządzić.

Podobne