KsiądzKazaniaOkolicznościoweJak to bywało z papieżami

Jak to bywało z papieżami

Na nowennie do Matki Bożej

Maniowy, 2.04.1997

 

Kiedy już świąteczne placki odeszły w niepamięć, a radość wolnego czasu pochłonęło zabieganie dnia powszedniego, trzeba i nam wrócić w Nowennie nie tylko do modlitwy, lecz i do nauczania naszej wiary katolickiej.

A skoro ks. Proboszcz mówił ostatnio o gwałtownym rybaku znad burzliwych fal Galilejskiego jeziora, o św. Piotrze i godności, jaką mu nadał Jezus po Zmartwychwstaniu słowami: „Paś owce moje", powiemy sobie dzisiaj, jak to się stało, że władza i godność Piotrowa przeszła do naszych czasów w osobach papieży. Czy naprawdę możemy mówić, że papież to jest Piotr naszych czasów?

Otóż, tak.

Jezus niedługo po tym, jak powierzył Piotrowi troskę o Kościół, wstąpił do nieba. Apostołowie wrócili do Jerozolimy, a Piotr już w dzień Zesłania Ducha Świętego przemawiał w ich imieniu. To on zdziałał pierwszy cud po Zielonych Świątkach, napisał 2 listy, które należą do Nowego Testamentu, On wyjechał do Rzymu - stolicy ówczesnego cesarstwa i tam założył Kościół będąc jego pierwszym biskupem. Tam również, w 64 roku został ukrzyżowany głową w dół za cesarza Nerona.

Czy jednak szacunek, cześć i władza giną wraz z jego śmiercią?

Otóż, nie.

Chrześcijanie rzymscy rozumieją, że Jezus mówiąc Piotrowi: „Paś owce moje" chciał, by zawsze był ktoś, kto by nauczał, służył i kierował Kościołem. Dlatego wybierają zastępcę - niejakiego Linusa, po jego śmierci Kleta. Następni to Klemens, Ewaryst, Aleksander, Sykstus I, itd., od I przez X aż do XX wieku, kiedy to wybrano biskupa Rzymu po raz 264, a został nim Karol Wojtyła.

Już od pierwszych wieków nazywano ich papa - papież tzn. ojciec.

A sposób ich wybierania był różny. Ogólnie rzecz biorąc w pierwszym tysiącleciu papieża wybierali chrześcijanie rzymscy - kapłani i świeccy. Kiedy niektóre rody rzymskie i cesarzowie niemieccy zaczęli mieć za duży wpływ na wybór papieża, Grzegorz VII w XI wieku zdecydował, by papieża wybierali tylko kardynałowie i ta praktyka została do dzisiaj. Najpierw wybierali kogoś spośród siebie, lecz i dziś papieżem może zostać każdy ksiądz, niekoniecznie biskup.

Papieże byli z różnych narodów: Grecy, Rzymianie, Syryjczycy, Francuzi, Niemcy w ostatnich wiekach Włosi. Był nawet papież z Afryki, ale w I i II wieku.

Rządzili różnie. Najdłużej Pius IX, który w XIX wieku przez 32 lata był papieżem - najkrócej Urban VII - wybrany w 1590 roku, był papieżem zaledwie 12 dni.

Wybierano zazwyczaj ludzi po 50 roku życia. Aleksander VIII z XVII w. miał 80 lat życia jak go wybrali.

Różne były lata, narodowości i zdrowie. Klemens XII w XVIII w. przez 8 lat był niewidomy jako papież, a ostatnie 2 lata spędził na łóżku.

Większość z 264 papieży to święci, w pierwszych wiekach zwłaszcza męczennicy. Wielu z nich było więzionych, torturowanych, wyganianych z Rzymu. W związku z tym nieraz nie było papieża dłuższy czas. Okres między śmiercią papieża a wyborem nowego nazywa się wakansem Stolicy Piotrowej. Najdłużej taki wakans trwał 4 lata. Natomiast wybory nowego papieża nazywają się konklawe - najkrótsze trwało 1 dzień, kiedy to wybrano Jana Pawła I - poprzednika naszego papieża.

A jak wybierano papieża Polaka?

28.IX.1978 zmarł Jan Paweł I. Już od 5.X przybywali kardynałowie z całego świata. 10.X wyłączono telefony z pokoi, gdzie mieli mieszkać podczas konklawe. Sprawdzono również piece watykańskie, z których uchodzi dym czarny, oznaczający, iż jeszcze papieża nie wybrano, albo biały - oznaczający, że wybór został dokonany.

13.X było już 113 kardynałów. 14 odprawiono Mszę o wybór papieża i o godzinie 1630 wyproszono wszystkich z pomieszczeń, gdzie dokonuje się wyboru. 15.X odśpiewano „Veni Creator" („O Stworzycielu Duchu...") a o godzinie 930 rozpoczęło się pierwsze głosowanie w Kaplicy Sykstyńskiej. Co działo się w środku? - pozostanie tajemnicą. Dwa dni ukazywał się czarny dym, aż 16.X w poniedziałek o 1818 uniosła się w powietrze biała smuga dymu a kilkanaście minut później kardynał Felici ogłosił według tradycyjnej formuły:

„Anuntio vobis gaudium magnam. Habemus papam"

I 200 tys. zebranych na placu św. Piotra a miliony przed ekranami telewizji usłyszało, iż nowym papieżem został Polak - Karol Wojtyła z Krakowa, który przybrał imię Jan Paweł II.

I tak jak Jezus powiedział do Piotra: „Paś owce moje", jak mówił przez XX wieków do wszystkich wybieranych papieży, tak i teraz rzekł do Karola Wojtyły poprzez usta i serce kardynałów: „Paś owce moje", to znaczy kieruj Kościołem katolickim pod koniec XX wieku.

Taka jest nasza wiara, a zarazem taka jest prawda.

To bowiem, co się działo na ścieżkach palestyńskiej ziemi w I wieku naszej ery, dzieje się i dzisiaj w Kościele świętym. Tam widzieli Jezusa fizycznie, tu widzimy go w Eucharystii, modlitwie, Piśmie Św., drugim człowieku. Tam byli faryzeusze, dziś ci, co nienawidzą Kościół, tam liczne tłumy, dziś my, którzy tak samo szukamy u Jezusa uzdrowienia z naszych chorób i obdarowania mocą i miłością. Tam apostołowie, tu biskupi, tam wreszcie Piotr - tu papież. Tylko osoby się zmieniły, ale ciągle jest ta sama święta rzeczywistość wiary, w której Bóg cudownie zniża się do każdego na nas i prowadzi do zbawienia pod kierownictwem Piotra naszych czasów - papieża Jana Pawła II. Za co Bogu niech będzie chwała, cześć i dziękczynienie po wszystkie wieki wieków.

Amen.